Trzask przy rozruchu to częsty powód do niepokoju, a zarazem jeden z najbardziej czytelnych dźwięków: źródło niemal zawsze da się zawęzić do dwóch–trzech części jeszcze przed wizytą w warsztacie. Kluczem do diagnozy jest moment, w którym dźwięk się pojawia: gdy rozrusznik kręci silnikiem, w pierwszej do trzeciej sekundzie po zapaleniu, albo przez cały czas pracy. Poniżej przyczyny uporządkowane według tego kryterium plus proste próby bez narzędzi.

Pierwsza obserwacja: kiedy dokładnie trzeszczy

Trzask przy rozruchu ma trzy typowe scenariusze, a każdy wskazuje na inną grupę części.

  • Trzask przy kręceniu rozrusznikiem, zanim silnik złapie — niemal zawsze rozrusznik i jego sprzężenie z kołem zamachowym.
  • Trzask przez pierwszą do trzeciej sekundy po zapaleniu, potem cisza — hydraulika silnika, która została bez ciśnienia oleju przez czas postoju: regulatory faz rozrządu, napinacz łańcucha, popychacze hydrauliczne.
  • Trzask, który w ogóle nie znika — osprzęt: koło pasowe alternatora z tłumikiem drgań, rolki, rzadziej osłony termiczne wydechu.

Warto uruchomić silnik dwa–trzy razy, na zimno i na ciepło, i zauważyć, w której z trzech faz dźwięk żyje. To zawęża poszukiwania bardziej niż jakiekolwiek zgadywanie po barwie.

Trzask przy kręceniu rozrusznikiem

Między rozrusznikiem a silnikiem siedzi bendiks na sprzęgle jednokierunkowym, który na czas rozruchu wchodzi w wieniec koła zamachowego i powinien się wycofać, gdy silnik zapali. Zużycie tej pary daje charakterystyczny metaliczny trzask: bendiks przeskakuje po zębach, nie przenosząc siły, albo wali w wieniec, nie wchodząc w zazębienie.

Winny może być też sam wieniec: jego zęby zużywają się nierówno, bo silnik zatrzymuje się raz po raz w tych samych położeniach. Wtedy trzask pojawia się co drugi rozruch — gdy bendiks trafi na wyszczerbiony odcinek.

Jeśli dźwięk bliższy jest zgrzytowi metalu o metal albo słychać karabinowe klekotanie przy zupełnie nieruchomym wale, przyczyną jest niemal na pewno zasilanie elektryczne: słaby akumulator, utleniona masa albo sam włącznik elektromagnetyczny.

Trzask w pierwszych sekundach po zapaleniu

Przez noc olej spływa z górnej części silnika do miski i przez pierwsze chwile po rozruchu elementy hydrauliczne pracują bez ciśnienia za sobą.

Wszystkie trzy scenariusze łączy jedno: dźwięk znika, gdy tylko wzrośnie ciśnienie oleju. Więcej o tej grupie dźwięków jest na stronie objawu stuk silnika na zimno oraz w tekście stuk na zimno: łańcuch czy fazy rozrządu. Im bardziej zużyte części i im starszy olej, tym dłużej trwa trzask: jeśli gaśnie nie w sekundy, tylko przez minuty nagrzewania, to już ustalony objaw zużycia, a nie cecha zimnego rozruchu.

Trzask, który nie znika: osprzęt

Stały trzask na pracującym silniku rzadko wiąże się z samym silnikiem. Typowe źródła:

  • koło pasowe alternatora z tłumikiem drgań — mechanizm w środku koła, wygładzający szarpnięcia paska; zużyty grzechocze i klekocze na biegu jałowym i przy szarpnięciach gazem, objawy zużycia koła pasowego alternatora;
  • rolki i napinacz paska ze zużytymi łożyskami — do trzasku często dołącza szelest;
  • osłona termiczna kolektora wydechowego z poluzowanym mocowaniem — grzechocze przy pewnych obrotach i cichnie, gdy te się zmienią.

Ważne, żeby nie pomylić trzasku z piskiem: cienki skowyt przy rozruchu to ślizgający się pasek, który ma własną logikę poszukiwań, opisaną na stronie pisk przy rozruchu.

Moment pojawienia sięPrawdopodobne źródłoCo robić
Przy kręceniu rozrusznikiemBendiks, wieniec koła zamachowegoDiagnostyka bez zwłoki
1–3 sekundy po zapaleniuFazy rozrządu, napinacz łańcuchaSprawdzić olej, obserwować
Pierwsze minuty, znika po nagrzaniuPopychacze, łańcuch rozrząduPlanowa diagnostyka
StaleKoło alternatora, rolki, osłona termicznaDiagnostyka w tym tygodniu

Jak zapada decyzja o naprawie

Kolejność idzie za tabelą, a kryterium jest to, w której fazie żyje dźwięk. Dla grupy hydraulicznej zaczyna się od oleju i filtra o właściwej specyfikacji — samo to zamyka dużą część przypadków i kosztuje mniej niż jakakolwiek część. Dla grupy rozrusznikowej nie ma na co czekać: wyszczerbiony wieniec zamienia wymianę niedrogiego bendiksa w wymianę koła zamachowego z wyjęciem skrzyni, a to zupełnie inny rząd robocizny.

Dwie rzeczy, o których mechanicy nie zawsze mówią. Przy naprawie rozrusznika proszę poprosić o obejrzenie wieńca koła zamachowego przez otwór rewizyjny, dopóki rozrusznik jest zdjęty — to jedyna kontrola, która rozstrzyga, czy wróci się tu za pół roku. A przy wymianie napędu rozrządu razem z łańcuchem idą ślizgi i napinacze: to plastikowe elementy, o które łańcuch faktycznie bije.

Jeśli na słuch nie da się przypisać trzasku do konkretnego momentu rozruchu, proszę nagrać dźwięk w aplikacji Pro-Stuk: zestawia ona nagranie z odpowiedziami o tym, kiedy i jak dźwięk się pojawia, i pokazuje prawdopodobne przyczyny z procentami oraz poziomem pilności — z taką listą łatwiej przyjechać do warsztatu.